Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Na jagody - streszczenie

brze nie znał boru jak on. Krasnoludek spał na łożu z mchu, wilgi i drozdy tworzyły jego kapelę, a kwiaty i zioła chyliły przed nim czoła. Jagodowego króla zdobiła piękna szata. Brakowało jednak korony, ponieważ była zbyt duża i często się przekrzywiała. Król zapukał w orzech i wyruszyli za rudymi wiewiórkami w las. Przed sobą ujrzeli mnóstwo wielkich czarnych mrówek, a za nimi ogromnego złowrogiego pająka. Chłopiec przestraszył się nieco, lecz przyjaciel uspokoił go i zapewnił, że nic mu nie grozi. Pająk to pierwszy tkacz dworu króla, „ten pas, spojrzyj, srebrno-złoty, jego właśnie jest roboty...”. „Weszli w gąszcz, między paprocie, Jaś za królem, a król przodem”. Nagle Jaś krzyknął, podniósł głowę i zobaczył jagody. Było ich pełno dookoła. Każda z nich wisiała na szypułce i była pełna soku „że się prawie czerni w oku”. Król oznajmił, że właśnie tu zaczyna się jego królestwo i uśmiechnął się pod wąsem. Dwór królewski pokryty był srebrnobiałym dachem, „ślimak trzymał przed nim straże”. Słońce odbijało swe promienie od żywicznej ściany ozłacając ją. Przed dworem stali królewicze i wesoło witali gościa. Ubrani byli w sine kubraki, „jakby z czarnej jagodziny”, oczy mieli jasne, na głowach okrągłe czapki, a na nogach nie mieli żadnych butów. I tak stało siedmiu braci. „Król nie wyrzekł ani słowa, tylko w róg zatrąbił złoty”. Dziatwa Jagodowa ruszyła na wyścigi zbierać owoce. W jednej chwili napełnili jedną krobkę, którą wiewiórki szybko przyniosły chłopczykowi. Popłynęli do borówkowej krainy tęgą łódką z drzewnej kory. Wiatr dmuchał ochoczo w żagiel z jawora, wiosła okazały się nie potrzebne, podobnie jak sternik. Wokół szumiały trzciny i tataraki, nad głowami przeleciała cicho ważka. Janek był bardzo szczęśliwy, podobała mu się wyprawa. Wóz ciągnęły cztery wierzchowce w postaci leśnych myszek z takim impetem, że Jaś „ledwie że nie zgubił w pędzie czerwonego kapelusza”. Nagle rozległo